Kontakt
Zawody wędkarskieZawody wędkarskie

Podsumowanie sezonu GP Polski U-18

Czas na podsumowanie sezonu GPP w kat. U18 na rok 2016.

Nasze przysłowiowe GPP to najwyższy szczebel rywalizacji w Polsce.

Jak wiemy doskonale  mówi się o dużym GPP czyli tzw. pierwsza liga,gdzie startują drużyny,

które pracują na utrzymanie się w lidze od lat i drużyny,

które na bieżąco dochodzą z eliminacji ( tzw. druga liga) no i oczywiście GPP dla młodzieży czyli kat. U14 i U18.

Miałam przyjemność startować zarówno w drużynie w głównym Grand Prix jak i też w kategorii do lat 18.

Chciałabym się na razie skupić na podsumowaniu sezonu U18.

Oczywiście nieodłączną rolą w takich startach jest trener-moim się zgodził być mój przyjaciel z drużyny Marcin Wacha,za co bardzo dziękuję.

Jeździł i pomagał mi w każdych zawodach.

Rozpoczynające sezon zawody odbyły się na zbiorniku Bełchów.

Jest to młody zbiornik,pierwsze zawody na nim się odbyły bodajże rok temu. 

Rybostan obfituje tak naprawdę we wszystkie gatunki od karpi po płotki czy okonie.

W tym roku ryby nie chciały z nami współpracować,wyniki były dość niskie,jak na tą wodę.

Ustaliliśmy z Marcinem,że nastawiamy się na odławianie drobnej ryby,

której i tak nie było zbyt wiele przy czym licząc na odrobinę szczęścia,że przypłynie do nas jakiś bonusik.

Treningi pokazywały,że odległościówka nie odgrywa zbyt dużej roli.

W pierwszy dzień szczęście uśmiechnęło się do mnie zarówno w losowaniu,

jak również 2-3 minuty przed końcem wyjęłam wymiarowego karpia,

który dał mi zwycięstwo w sektorze.

W drugi dzień natomiast wylosowałam sam środek sektora  i rozłożyłam matchówkę.

Ryb było jak na lekarstwo, więc postanowiliśmy wyjechać na „matcha” i sprawdzić co się tam dzieje…

Dodam,że paskudnie wiało. Pierwszy wrzut.. jest!

Mały karaś, drugi zarzut również powtórka.

Wszystko fajnie,do czasu aż zestaw się nie splątał,a rozłożyłam jedną matchówkę,

ponieważ nie była ona brana prawie wcale pod uwagę.

No,ale jest to nauczka na przyszłość,kończę ze swoim wynikiem nieco mniej niż kilogram ryb w połowie sektora.

Ogólnie zajmuje 8 lokatę.

No cóż… Gdyby nie ta odległościówka mogłoby być inaczej,ale nastepnym razem będzie lepiej.

Drugie zawody odbyły się w Kluczborku.

Super woda,akurat trafiliśmy,że było mnóstwo ryb i każdy tak naprawdę połowił i miał fajną frajdę,

co rzadko jest spotykane,że tyle ryb można złowić w GPP.

Po raz kolejny wszystko muszę zawdzięczyć Marcinowi jak i panu Andrzejowi Wacha,

ponieważ wszystko mi powiedzieli i zarówno przygotowali na obie tury zawodów.

Bardzo dziękuję!:)

W pierwszy dzień za mocno napięte gumy odbiły się na wyniku…

Zeszło sporo ryb,a wygranie sektora było w zasięgu ręki,niestety skończyłam na 4 miejscu.

Druga tura natomiast okazała się bardzo trafna, udało mi się polosować zamykające

stanowisko i wygrać sektor z wagą ponad 8 kg,a drugi wynik to o połowę mniej.

Szczęście i dobrą taktykę – udało się wykorzystać w drugi dzień.

Ostatecznie kończę na 3 miejscu z 5 pkt sektorowymi i wskakuję na 3 pozycję w generalce.

Wakacje i wiadomo...Mistrzostwa Polski.

Tym razem odbywały się na jednej z moich ulubionych wód- SZYMANOWICE.

W 2012 roku udało mi się tam zdobyć złoty medal MP w kategorii niżej,także z ochotą wyruszamy na zawody.

Nie będę oszukiwać,że liczyliśmy na to,że podstawę będzie stanowić nasza stara taktyka,

która daje dobre rezultaty od kilku lat i ewentualnie będzie trzeba nanieść jakieś małe poprawki kosmetyczne.

Od innych zawodników wiedzieliśmy,że zbiornik został zarybiony sporą ilością jesiotra i karpia no i fakt były.

Udało nam się tak dopracować taktykę,że w oba dni zrobiłam 2 pkt pkt co razem daje mi 4 pkt i ostatecznie BRĄZOWY MEDAL!

Bezkonkurencyjny okazał się Bartek Krzyżak robiąc dwie jedynki w sektorze E,

gdzie łowił duże ryby na tzw głebokiej wodzie,

natomiast 1-Vice Mistrzem Polski okazał się być Szymon Hunek mając 3 pkt sektorowe.

Gratuluję!

Oczywiście nie mogę zapomnieć o podziękowaniach dla najważniejszej pomocy

trenerskiej w tych zawodach czyli o Panu Grzesiowi Gryga

w taktyce i obstawie podczas zawodów i Marcinowi Wacha,

który jak zwykle pomagał mi przy sprzęcie i dopracowaniu każdego szczegółu.

Serdecznie DZIĘKUJĘ.

No i ostatnie zawody…

Nieszczęsny Kanał Dwory znienawidzony przez niejednego wędkarza.

Szczerze,jakoś pesymistycznie jechałam na tą wodę,ale jako,

że byliśmy z Marcinem tam nieco wcześniej na MP Kobiet i Juniorów U23 to coś wiedzieliśmy,

a szczególnie Marcin, który zajął tam 4 miejsce.

Brawo jeszcze raz!:)

Treningi pokazywały,że leszczy nie ma zbyt wiele i podstawą

wyniku będzie łowienie uklei ze skróta lub bata 3.5-4.5 m.

W pierwszy dzień mój sektor wygrał Szymon Hunek z otworka a nam udało się wybronić na 4 miejsce w sektorze,

natomiast w drugi dzień pokazały się leszcze i rzeczywiście taktyka Marcina okazała się,jak najbardziej trafna.

Wygrałam sektor,co ostatecznie daje mi również zwycięstwo w całym cyklu GPP.

 

Bardzo serdecznie chciałabym podziękować Marcinowi i Panu Andrzejowi Wacha za pomoc w tym sezonie.

Tak naprawdę gdyby nie Wy nie udałoby się to wszystko,

jeszcze raz DZIĘKUJĘ!!!

Również chciałabym podziękować wszystkim,którzy mnie wspierali w tym roku szczególnie mamie Magdalenie.

Dziękuję,mam nadzieję,że będzie więcej takich zawodów. :)

Do zobaczenia za rok.

Patrycja